wtorek, 17 marca 2015

ღ Rozdział 18 ღ

To była piękna chwila, ale muszę kiedyś wrócić do domu.
-Nie chce wracać - westchnąłem ciężko.
-To tego nie rób.
-Muszę. Nie mam gdzie się podziać.
-Możesz dziś spać u mnie.
Już miałem się zgodzić, ale przypomniało mi się Charlie.
-Nie mogę.
-Czemu?
-Co z twoją rodziną?
-Mój brat mieszka od nie dawna z dziewczyną, a ojciec pracuje do rana - przejechała palcem po moim torsie.
-W takim razie okej - uśmnąłem się do niej i ucałowałem jej policzek. Rue się zarumieniła i zeszła z moich kolan.
-To idziemy - wyciągneła rękę w moim kierunku. Ująłem ją i ruszyliśmy w stronę jej domu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz