wtorek, 17 marca 2015

ღ Rozdział 16 ღ

-Smacznego chłopaki - mama siadła przy stole i zaczęła jeść. Grzebałem widelcem w jedzeniu, co chwila spoglądajac na Alex'a.
-Czemu nie jesz Harry? - spytała zmartwiona.
-Nie jest głodny - wstałem od stołu.
-Chwila młody człowieku! - odezwał się Alex - twoja matka starała się robiąc ten obiad, masz natychmiast wrócić do stołu i go zjeść.
Spiąłem się i odwróciłem się na pięcie w jego stronę.
-A kim ty jesteś żeby mi tak mówić? - krzyknąłem wkurwiony.
-Harry, proszę - poowiedziała mama.
Wyszedłem z domu i skierowałem się w stronę parku. Musiałem ochłonąć. Spacerowałem i spacerowałem wciąż odczuwając gniew w środku. Jedyna osoba, która mogła mnie uspokoić to Rue, więc wyciągnąłem telefon i wybrałem jej numer.
-Hej Rue.
-Harry?
-Masz wolą chwilę?
-Zależy, bo jestem trochę zajęta.
-Dobra to nic nie ważne.
-Coś się stało?
-Nie, nie.
-Hazz przecież słyszę, że coś jest nie tak.
-Ja...
-Gdzie jesteś?
-W parku.
-Będę do piętnastu minut.
Jak ona dobrze mnie rozumie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz