wtorek, 6 stycznia 2015

ღ Rozdział 12 ღ

Wprowadzam nową zasadę:
Wy nie komentujecie = ja nie piszę.

Są one dla mnie wyjątkowo motywujące i ważne, bo zawierają waszą opinie.

RADZĘ CZYTAĆ NOTKI POD/PRZED ROZDZIAŁAMI.

***

✉Harry: Hej skarbie x

✉Rue: Widzę, że znowu nudzi ci się w pracy :)

✉Harry: Kiedy ciebie nie ma blisko to umieram z nudów x

✉Rue: Ciekawie :3

✉Harry: Nasze spotkanie aktualne?

✉Rue: Oczywiście! x

✉Harry: Miło mi to słyszeć :)

✉Rue: Ojej :3

✉Harry: Heh. Co robisz? x

✉Rue: Hm, siedzę na łóżku i przeglądam internet. A ty?

✉Harry: Wciąż jestem w pracy :/

✉Rue: Oh, o której się widzimy?

✉Harry: Wieczorkiem?

✉Rue: Okay :)

-Harry! - usłyszałem jak Jack mnie woła.

✉Harry: Muszę kończyć :c

✉Rue: Oh, do zobaczenia! x

-Co Jack?!

-Ktoś do ciebie! - wyszedłem na zapleczę i ujrzałem JJ, brata Rue. No to mam przejebane.

-Harry - przywitał się krótko.

-JJ - kiwnąłem głową - co cię tu sprowadza?

-Cóż, twoja nie ostrożność.

-O co ci chodzi?

-Jak już chciałeś się ukrywać to nie trzeba było odprowadzać ją pod dom.

-O czym ty mówisz?

-Nie udawaj debila, Harry. Widziałem was.

-Jamie, ja...

-Daj spokój. Skończyłeś z walkami?

-Jestem innym człowiekiem.

-Powiem jedno. Nie popieram tego, ale jak kim ja jestem żeby wam mówić co macie robić, jesteście pelnoletni.

-Dzięki.

-Jednak pamiętaj, że jak znów jej się coś stanie zrobię wszystko żebyś był za to ukarany.

-Zapamiętam.

-Uważaj żeby mój ojciec póki co was nie nakrył, bo będziesz miał nieźle przejebane.

-Nie wiem kim jesteś, że los tak ci sprzyja, ale nie spierdol tego Harry.

-Zrobię wszystko co w mojej mocy żeby Rue czuła się przy mnie wyjątkowo i bezpiecznie, bo kocham ją tak mocno, że nie pozwolę znów jej odejść - powiedziałem szczerze.

Długość nie jest ważna, ok

2 komentarze:

  1. Chociaż raz pierwsza !!! rozdział trochę krótki ale bardzo fajny; już nie mogę doczekać się NN :) :D

    OdpowiedzUsuń